Matryca wpływu i oddziaływania to podział interesariuszy na dwóch osiach: jak duży wpływ ma dana osoba lub strona na Państwa organizację oraz w jakim stopniu ta sama strona jest dotknięta tym, co Państwo robią. Sama matryca nie jest niczym nowym. Czego często brakuje, to stały sposób punktowania i wyraźny właściciel dla każdej relacji. Bez tych dwóch elementów matryca staje się zdjęciem chwili, o którym po kwartale już nikt nie pamięta.
Wpływ i oddziaływanie nie są synonimami. Organ nadzorczy może mieć duży wpływ, bez samego bycia dotkniętym Państwa codzienną działalnością. Lokalna społeczność może być silnie dotknięta, nie mając żadnego formalnego wpływu. Matryca istnieje, aby to rozróżnienie uczynić widocznym, a nie po to, by stworzyć jedną hierarchię ważności.
Pytanie, jak ustala się wpływ, i pytanie, jak ustala się oddziaływanie, to dwa odrębne zagadnienia, każde z własnymi kryteriami. Na stronie jak ocenia się wpływ znajduje się informacja, od czego zależy ocena wpływu. Na stronie jak ocenia się oddziaływanie znajduje się to samo dla drugiej osi. Obie oceny są szacunkiem dokonywanym przez Państwa własną organizację, a nie zmierzonym faktem. To różnica, która później powróci.
Ocena, która została ustalona jednorazowo, traci aktualność. Wpływ zmienia się, gdy zmienia się prawo, gdy interesariusz tworzy koalicję, lub gdy projekt zmienia fazę. Oddziaływanie zmienia się, gdy skutki decyzji rozszerzają się lub właśnie się zmniejszają. Matryca, która nie jest aktualizowana, jest fotografią sytuacji, która już nie istnieje.
Ten problem narasta, gdy nie prowadzi się jednego projektu, ale kilku równolegle. Ten sam interesariusz może mieć niewielki wpływ w jednym projekcie i duży w innym. Jak sobie z tym radzić, opisano na stronie ocena wpływu, gdy trwa kilka projektów jednocześnie oraz, w szerszej perspektywie, na stronie zastosowanie matrycy przy kilku równoległych projektach. Matryca staje się wtedy nie jednym schematem, lecz zbiorem schematów istniejących równolegle, z ryzykiem sprzecznych ocen, jeśli nikt nie analizuje ich wspólnie.
Matryca bez wyraźnego właścicielstwa daje obraz, a nie działanie. Każda komórka matrycy reprezentuje relacje z ludźmi, a każda relacja wymaga kogoś odpowiedzialnego za jej utrzymanie. Bez takiego przypisania kontakt spada na tego, kto akurat ma czas, albo na nikogo.
Pytanie, kto zostaje właścicielem relacji, jest więc równie decydujące jak sama ocena. Na stronie kto zostaje właścicielem relacji z interesariuszem znajduje się informacja, od czego zależy takie przypisanie: funkcja, historia relacji z interesariuszem oraz dostępny czas mają na to wpływ. Matryca, która pokazuje oceny, ale nie nazwiska, jest niedokończona.
Interesariusze z dużym wpływem i niewielkim oddziaływaniem wymagają innego podejścia niż interesariusze z dużym wpływem i dużym oddziaływaniem. Pierwsza grupa ma władzę bez odczuwania czegokolwiek na sobie; taka relacja wymaga wyjaśnienia, czemu Państwo poświęcają uwagę czemuś, co nie dotyka ich bezpośrednio. Co takie podejście oznacza w praktyce, opisano na stronie podejście przy dużym wpływie i niewielkim oddziaływaniu.
Matryca pokazuje, jak Państwa organizacja ocenia wpływ i oddziaływanie. Nie pokazuje, co sam interesariusz o tym myśli. To rozróżnienie nie jest trywialne: zarząd, który ocenia jakąś stronę jako słabo dotkniętą, może natrafić na zupełnie inne doświadczenie w momencie, gdy ta strona się wypowie. Matryca jest wewnętrznym narzędziem do ustalania priorytetów, a nie sondażem odczuć zewnętrznych. To, co myślą interesariusze, wiadomo tylko wtedy, gdy sami to powiedzą.
To także powód, dla którego matryca staje się sensowna tylko w połączeniu z obrazem porównawczym: własna ocena zarządu skonfrontowana z tym, co interesariusze faktycznie zgłaszają. Różnica między tymi dwoma obrazami to miejsce, na które trzeba skierować uwagę, a nie sama matryca.
Komórka w matrycy mówi coś o priorytecie, nie o tym, co zostało obiecane. Małe zobowiązanie, które nie zostaje spełnione, kosztuje często więcej zaufania niż duża inwestycja, która nie zostaje zrealizowana. Dlatego matryca bez śledzenia realizacji ustalonych zobowiązań wykonuje tylko połowę pracy. Druga połowa to sposób śledzenia tego, co zostało obiecane, i czy to się faktycznie wydarzyło.
Trust Baseline korzysta z tej matrycy jako punktu wyjścia: wewnętrzna ankieta wraz z zewnętrzną ankietą wśród interesariuszy, gdzie różnica między tymi dwoma obrazami stanowi pierwszy wynik, uzupełniona o tracker zobowiązań i stały rytm sygnałów. Narzędzie jest jeszcze w fazie rozwoju. Kto chce z niego skorzystać, gdy będzie dostępne, może zapisać się na listę oczekujących.
Utrzymywanie relacji z interesariuszem składa się z serii powtarzających się zadań: zbierania informacji, przygotowywania aktualizacji, śledzenia zobowiązań, przekazywania sygnałów odpowiedniej osobie. Kto konkretnie staje się właścicielem relacji, wiąże się więc również z pytaniem, jaka część tej ukrytej pracy może przebiegać automatycznie, a jaka wciąż wymaga ludzkiej oceny. Skan pracy FTE TO AI wylicza dla każdego zadania, jaką jego część można przekazać AI, niezależnie od tego, komu przypisana zostaje relacja w matrycy.
Vraag maar. Het interessantste antwoord komt meestal van wie u nog niet heeft gesproken.
Answers come from this site’s knowledge base. Not tailored advice, and not a scan of your company.