impact-promise Zapisz mnie na listę oczekujących

Kennisbank

Co Państwo zadeklarowali i kto o tym jeszcze wie

Zobowiązanie, które istnieje jedynie w pliku pdf z protokołem, dla większości osób w Państwa organizacji nie istnieje. Osoba zarządzająca, która je złożyła, mogła o nim zapomnieć, współpracownik, który ma je wykonać, nigdy go nie widział, a interesariusz, który je usłyszał, wciąż czeka. W momencie, gdy ktoś z zewnątrz zapyta o to, często okazuje się, że nikt nie potrafi z pewnością powiedzieć, co zostało obiecane, komu i czy to się wydarzyło.

To nie jest kwestia braku dobrej woli. To kwestia zapisu. Zobowiązanie złożone podczas rozmowy, panelu czy wywiadu rzadko trafia automatycznie do systemu, który śledzi, kto jest jego właścicielem i kiedy przypada termin. Gubi się między punktami działań innego tematu albo pozostaje jedynie ustne i nigdy nie zostaje nigdzie odnotowane.

Różnica między zapisywaniem a monitorowaniem

Zapisywanie to pierwszy krok: kto co obiecał, komu i w jakim terminie. Bez ustalonego momentu, w którym to się dzieje, zależy to od tego, kto przypadkiem robił notatki. Jak zapisać zobowiązanie decyduje o tym, czy dane zobowiązanie po miesiącu wciąż da się odnaleźć, czy istnieje jedynie w pamięci osoby, która je złożyła.

Monitorowanie to coś innego. Zobowiązanie z terminem potrzebuje właściciela odpowiedzialnego za postępy oraz momentu, w którym ktoś sprawdza, czy termin zostanie dotrzymany. Bez tego nadzoru termin się przesuwa i nikt tego nie zauważa, aż interesariusz sam o to zapyta. To rodzi pytanie, kto monitoruje termin w Państwa organizacji i co się dzieje, gdy ta osoba jest na urlopie albo zmienia funkcję.

Dlaczego małe zobowiązanie waży więcej, niż się wydaje

Osoba zarządzająca, która nie realizuje dużej inwestycji, jest z tego rozliczana na poziomie strategicznym. Niewykonanie małego zobowiązania — brak informacji zwrotnej, rozmowa, która nie zostaje zaplanowana, raport, który przychodzi kwartał później niż obiecano — kosztuje często więcej zaufania, niż mogłaby kiedykolwiek kosztować ta duża inwestycja. Powód jest prosty: małe zobowiązanie jest konkretne i osobiste. Interesariusz, który je otrzymał, pamięta precyzyjnie, co zostało powiedziane i kiedy.

Co kosztuje małe zobowiązanie, którego Państwo nie wykonują pokazuje, dlaczego ten wzorzec się powtarza: największa część szkody reputacyjnej w takich sytuacjach nie powstaje z powodu nieudanej polityki, lecz z powodu niezauważonego zaniechania na poziomie szczegółów. Właśnie z tego powodu tracker ma wartość dodaną. Nie po to, by monitorować duże decyzje — te i tak otrzymują uwagę — ale po to, by małe zobowiązania pozostawały widoczne, gdyż inaczej niezauważalnie znikają.

Wykazanie, że to się wydarzyło

Zapisywanie i monitorowanie rozwiązują część problemu. Druga część to rozliczanie: możliwość wykazania, w chwili gdy o to poproszą, że zobowiązanie zostało wykonane. To wymaga formy, która jest nie tylko czytelna wewnętrznie, ale również wytrzymuje krytyczne spojrzenie osoby z zewnątrz. Jak Państwo raportują o zobowiązaniach dotyczy właśnie tej formy: co raport musi zawierać, aby był wiarygodny, i co sprawia, że raport wzbudza podejrzenia.

Ten raport nie funkcjonuje samodzielnie. Powinien łączyć się z tym, co już jest omawiane na poziomie zarządu. Nie każdy sygnał powinien trafiać na stół zarządu i nie każde zobowiązanie ma znaczenie dla zarządu, ale rozróżnienie między tym, co powinno trafić wyżej, a co nie, rzadko jest ustalone z wyprzedzeniem. Jakie sygnały powinny trafiać na stół zarządu opisuje, gdzie przebiega ta granica i dlaczego jej brak często prowadzi do tego, że zarząd dowiaduje się o problemie tylko wtedy, gdy już wyciekł na zewnątrz.

Z czym łączy się Trust Baseline

Trust Baseline pyta osobno Państwa własną organizację i zewnętrzną grupę interesariuszy o ich obraz aktualnej sytuacji. Różnica między tymi dwoma obrazami to pierwszy wynik — nie ocena, kto ma rację, lecz ujawnienie miejsca, w którym rozchodzi się percepcja. Po tym następują tracker zobowiązań i rytm sygnałów: zobowiązania, które zostały zapisane, terminy, które są monitorowane, i ustalony moment, w którym ten obraz jest powtarzany. To, jak często to powinno się dziać, zależy od Państwa sektora i ekspozycji; jak często Państwo raportują o interesariuszach opisuje, od czego zależy ten wybór.

Ta ankieta nie mówi nic o tym, co interesariusz faktycznie myśli. Tego nikt nie wie, dopóki sam tego nie powie. To, co Trust Baseline ujawnia, to różnica między obrazem wewnętrznym a tym, co jest zgłaszane z zewnątrz — a ta różnica jest często pierwszym miejscem, w którym zobowiązanie się gubi.

Narzędzie jest w budowie

Trust Baseline, tracker zobowiązań i rytm sygnałów są obecnie w budowie. Osoby zainteresowane mogą zapisać się na listę oczekujących; nie ma jeszcze nic, co można by dziś wykorzystać, i wolimy to napisać uczciwie, niż zaproponować coś, czego jeszcze nie ma.

Zapisywanie i monitorowanie zobowiązań to praca, która w części składa się ze stałych, powtarzalnych kroków: odnotowanie terminu, przypisanie właściciela, wysłanie przypomnienia, złożenie raportu z ustalonych elementów. To, jaka część tej pracy faktycznie może zostać przejęta, a jaka wciąż wymaga ludzkiej oceny, różni się w zależności od organizacji i zadania. Skan pracy FTE TO AI wylicza to dla każdego zadania i pokazuje, jaka część pracy związanej z zapisywaniem i rozliczaniem zobowiązań nadaje się do takiego przejęcia.

Rachaelde assistent van de Trust Baseline

Vraag maar. Het interessantste antwoord komt meestal van wie u nog niet heeft gesproken.

Answers come from this site’s knowledge base. Not tailored advice, and not a scan of your company.